czwartek, 22 grudnia 2016

Zdrada

Ma wiele oblicz, i wiele twarzy. To niekoniecznie pójście z kimś do łóżka. Pójście do łóżka bywa konsekwencją tego co wywiązało się pomiędzy jednym z partnerów, i tym trzecim, lub tą trzecią. Mówi się, często, że to mężczyźni zdradzają. Ale od kiedy po raz pierwszy usłyszałem to zdanie, to od wtedy brzmi mi w głowie pytanie, ale z kim Oni zdradzają? No przecież jasne, że z jakąś Oną.  

Czasami przychodzą do mnie klienci, którzy przynoszą na warsztat właśnie temat zdrady. Pamiętam do dziś kobietę, która siadała na gorącym krześle - krzesło koło prowadzącego warsztaty – i się po prostu rozpłakała. Mąż zdradził ją 6 miesięcy wcześniej. Jej zależało na rodzinie, na tym, aby rodzina przez to przeszła. Zaczęła prosić, aby wrócił do niej, do dzieci. Po trzech miesiącach wrócił. Klientka stwierdziła, że mu WYBACZYŁA. Po kolejnych trzech miesiącach zdradził ją ponownie. I wtedy właśnie pojawiła się na warsztatach. Zapytałem się jej czy mu wyrównała? Czy doszło do wyrównania pomiędzy nimi? Stwierdziła, że nie potrafi zrobić tak jak On. Powiedziałem, że nie musi zrobić tak jak on, ale mogłaby np.. Popatrzeć mu prosto w oczy, i powiedzieć, że gdy jej nadarzy się okazja pójść z innym mężczyzną do łóżka, to chętnie z niej skorzysta. Albo pojechać na dwa tygodnie na wycieczkę do Chorwacji, za jego pieniądze i codziennie wrzucać na Facebooka zdjęcia z plaży, gdy jakiś tajemniczy nieznajomy wciera w jej uda olejek do opalania, a następnie wieczorem świetnie się bawi w nocnym klubie.  

Nie musisz z nikim iść do łóżka. Ale niech Twój mąż się zastanawia, czy poszłaś, czy nie poszłaś.  
Ja tak nie potrafię - stwierdziła, cieniutkim dziewczęcym głosem. A miała koło 40 – stki. 

Z czego Ona nie chciała zrezygnować? Często zadaje to pytanie na warsztatach, gdy opowiadam o dawaniu i braniu pomiędzy mężczyzną i kobietą, w parze. W parze, w której są sobie równi. Ano nie chciała zrezygnować ze swojej niewinności. Chciała pozostać niewinna, w tej całej sytuacji. Chciała wyjść z tej sytuacji "cała na biało". Więc kto miał jej robić kontrast? Ano, ten zły podły, kawał … - wszyscy wiemy czego. 

Kiedy partner zdradza? Ano często wtedy, kiedy ten drugi traktuje go jak, nie równego sobie. Właśnie wtedy, kiedy np.. Za każdym razem wybacza. Komu wybaczamy za każdym razem? Gdy dziecko zbije Twój ulubiony kubek na kawę - wściekniesz się? Pewnie TAK. Ale po chwili Ci przejdzie. Gdy następnego dnia znów zbije Twój ulubiony kubek. Wkurzysz się na maxa ? Pewnie tak, ale po jakimś czasie znów Ci przejdzie. I jak dzieciak przyjdzie, w pokorze, i położy Ci głowę na kolanach, to co zrobisz? Odrzucisz? Kopniesz? Nie... po prostu przyjmiesz. Przytulisz. Pogłaszczesz.  


A czy z partnerem masz relacje jak ojciec, czy tam matka z dzieckiem? NIE. Masz relacje równorzędną. Więc, jeżeli traktujesz partnera jak dziecko, a On nie może się z Tobą zrównać, to będzie jak dziecko szukał granic, do których może się posunąć. Po prostu będzie badał teren, i sprawdzał, gdzie zaczyna się pole minowe, po wkroczeniu na które, po prostu urywa pół dupy, czy też nogę z połową dupy. 

Partner w duszy nie wytrzyma relacji partnerskiej, w której jest traktowany jak dziecko. Dusza się na to nie zgodzi. Często słyszę takie opowieści od kobiet, że tamta i tamta to mają wspaniałego męża, bo kupił im samochód, a jak się jej nie spodobał kolor, to jej wymienił. Do tego postawił jej studia, i kupił firmę z kilkoma salonami fryzjerskimi, i ona teraz tam pracuje, i zarabia pieniądze. Ponadto, pozwala jej wyjeżdżać samej, gdzie tamta sobie tylko chce, i w ogóle to super facet jest, i ta jedna lub ta druga taka zapatrzona w ten zewnętrzny obrazek, w którym ta wyjątkowa ma takiego faceta... a te, które się patrzą na to z boku, to jej zazdroszczą, a jego podziwiająHmmm ładny obrazek, tylko jak się zajrzy trochę głębiej, a nie często to robimy, ale jak już się zajrzy trochę głębiej, to się nagle okazuje, że ten mąż to ją łupie na boku, jak popadnie. A życia seksualnego to oni nie mają już od dawna. Ale dla publiki grają przykładne małżeństwo. W domu, i dla znajomych też takie małżeństwo grają, bo przecież nie wypada inaczej. Ciekawe, że nikt nie zadaje sobie pytania, dlaczego On tak dużo jej daje? Bo kocha? A może próbuje wyrównać te wszystkie swoje małe świństewka? Nie zawsze tak jest. Ale znam przykłady, że tak właśnie funkcjonują pary.  


A czy zdradą jest, gdy On za jej plecami obrabia jej tyłek? Albo Ona opowiada swoim koleżankom, jak ma się z nim w łóżku? Albo, gdy On opowiada o niej, gdy się pokłócą ze sobą? To też zdrada. To też tworzenie trójkąta. To wpuszczanie między parę kogoś z zewnątrz. To wsadzanie w obieg energii pary kogoś trzeciego. Dlatego jak pracuje z parą, to nie chce słuchać tych opowieści o nim złym, czy o tym jaka to z niej suka. To jest ich. To jest święte między nimi. Rozwiązanie w polu pokazuje się samo. Reprezentanci pokazują sami o co chodzi. Czasami chodzi o jej miłość do babci, która była zdradzana. Czasami o coś całkiem innego. Komu wolno to ocenić? W jakim miejscu się stawiamy oceniając to? I czy ktoś tutaj może dać dobrą radę? Czy ktoś z zewnątrz nawet, gdyby wysłuchał do końca obie strony jest w stanie dać dobre rozwiązanie? Czy my czasami stając w takiej pozycji tego, czy też tej trzeciej słuchaczki, słuchacza, spowiedniczki, czy też spowiednika możemy dobrze doradzić? A co my wiemy, na temat tego co pomiędzy nimi? Czy my wiemy, jak Oni się mają do siebie w łóżku? Czy wiemy, jak Oni się do siebie mają w kwestii władzy? Czy wiemy, kto komu więcej dał, a kto komu wyrządził więcej, lub mniej świństewek? Nie wiemy. Po prostu nie wiemy, więc w to co pomiędzy parą lepiej się nie mieszać. A gdy już się wmieszamy, to jak najszybciej się z tego wymieszać.  

Czy zdrada małżeńska może prowadzić do dobrych konsekwencji? Bo, gdy już do niej dojdzie, to przed czym musimy stanąć, jako dorośli? Czasami przed kilkoma ważnymi pytaniami. Czy byłem obecny w tym związku? Czy byłam obecna? Czy traktowałam / traktowałem jego/ ją jako równego sobie? Czy raczej żyłem, czy też żyłam w poczuciu cichej kontroli nad nią, nad nim, i nagle okazało się, że on czy też ona nie jest moją własnością, i może zrobić ze sobą co mu się / co jej się żywnie podoba? A może czasami wprowadzenie tego trzeciego do systemu powoduje, że związek pary może przetrwać. To wtedy jak ocenić tą zdradę, która doprowadziła tych dwoje do głębszego zrozumienia siebie i swoich potrzeb? Sklasyfikować to wtedy jako coś złego, czy jako coś dobrego? A może wyjść poza oceny, i dostrzec, że nie mamy kontroli i nigdy nie mieliśmy nad tym drugim człowiekiem, i jego sakramentalne TAK na ślubnym kobiercu, to tak naprawdę on jak i ja możemy, lub nie możemy powtarzać sobie każdego dnia. I że tak naprawdę, to nie ma nic tak na stałe, i na zawsze. Bo na stałe i na zawsze to nasi rodzice będą naszymi rodzicami, a partner?  

Często wtedy ludzi ogrania lęk... Czyli jak to? Nie ma nic pewnego w relacji pary? Poczuj jakie to jest. Popatrz na to, tak wewnętrznie. Ten chłop, który siedzi być może właśnie na kanapie, tak naprawdę jutro może wyjść z tego mieszkania, w którym razem spędzacie czas i już nie wrócić. Ta kobieta, która gotuje Ci obiad być może od 10 czy 25 lat jutro może podjąć decyzję, że już jej się nie chce. Jak takie spojrzenie stawia w tu i teraz. Nie masz partnera na zawsze, i nie każdy związek jest do grobowej deski. I każdy z partnerów może w każdym momencie tej relacji zmienić zdanie, i zerwać umowę, którą myślałeś, czy myślałaś, że go zwiążesz. To partnerstwo, a nie rodzicielstwo. Dzieckiem swoich rodziców będziesz do końca życia, tak na amen. Bez względu na to co powiesz, co pomyślisz, co zrobisz. Ale z partnerem wcale tak nie jest. Dzisiaj go masz, a jutro możesz go już nie mieć.  

Hellinger powiedział kiedyś, że każdy z partnerów i oni sobie nawzajem, powinni dać limit 10 grzechów. I nie chodzi tutaj o to, aby zaraz zacząć wykorzystywać swoje kupony z grzechami. Chodzi o to, aby zarówno jedno jak i drugie miało świadomość, że po pierwsze może "zgrzeszyć", a po drugie, aby miało świadomość, że ten drugi czasami też może sobie pozwolić na to, na co często wydaje się nam, że tylko my możemy sobie pozwolić. To jest jeden aspekt.  

Drugi aspekt jest taki, że jako ludzie mamy w sobie agresję. I nie kupuję bajek o byciu tym lepszym w związku. O tym, który wybacza, wszystko, i bierze na siebie cały ciężar. Tak się nie da żyć w parze. Tak się kończy związek. Jak ktoś mi nadepnie na odcisk, to cały bajer polega na tym, aby z sercem go kopnąć w sam środek dupy. Tak, aby poczuł, i więcej tego nie robił, a jednocześnie w efekcie tego zasłużonego kopniaka w odbytnice, zrozumiał, że jak zrobi mi świństwo, świństewko, albo nasra do naszego wspólnego gniazda, to w efekcie swojego czynu, zachowania, słów, zwrotów, manipulacji, przekrętów, i kurestwa, może się spodziewać tego samego z mojej strony, bo nie będę stał jak jakaś sierota patrząc się, jak partner czy partnerka przeżywa z innym multiorgazm – sam też spróbuję, bo jestem ciekawy życia i mam do tego prawo. Nie dlatego, że ktoś mi to prawo dał... dlatego, że sam sobie je daje, bo nie jestem dzieckiem, bo jestem dorosły, bo mogę robić co mi się żywnie podoba, a razem z moją wolnością biorę za to wszystko odpowiedzialność. I umorusam sobie swoje sumienie w błocie, bo nie chce za życia stać się świętym. Jestem i czarny, i biały, i wcale do jasnej pizdy to nie jest sprzeczne.  

Dwoje winnych, częściej znajdzie do siebie drogę, niż dwoje niewinnych. Innymi słowy, aby być dorosłym, i zgodzić się na swoją dorosłość trzeba zgodzić się na to, że popełnimy wiele błędów, i tym samym poniesiemy wiele trudnych konsekwencji, a tym samym upaprzemy sobie swoje sumienie w błocie, a może czasami nawet w świeżym ciepłym krowim łajnie. 

O Autorze
Nazywam się Mirosław Piotr Czarko-Wasiutycz. Urodziłem się w 1978 r. we Wrocławiu. Studiowałem Psychologię Zarządzania, i Marketing. Przez 12 lat pracowałem w mniejszych i większych firmach, a także korporacjach. Pełniłem funkcje kierownicze, dyrektorskie, ale najbardziej przypadło mi do gustu stanowisko trenera, coacha, mentora - w tym wymiarze realizuję się zawodowo. Pracuję z biznesem, i klientami indywidualnymi. Biznes wspieram szkoląc ze sprzedaży, obsługi klienta, coachingu, zarządzania, komunikacji. Przy pracy z klientem indywidualnym stosuje techniki coachingowe, i metodę Ustawień Systemowych Berta Hellingera - takie połączenie narzędzi i technik przynosi mi i moim klientom bardzo dobre efekty. Uczestniczyłem w ponad 40 warsztatach rozwoju osobistego, szkoląc się u różnych mądrych ludzi. Mam na swoim koncie ponad 3500 spotkań coachingowych, i ponad 1000 godzin spędzonych na sali szkoleniowej. Z Ustawieniami Systemowymi spotkałem się w 2005 r. Od tamtego czasu moje życie uległo olbrzymiej transformacji. Dzisiaj, po 10 latach pracy z sobą samym pomagam między innymi mężczyznom dotrzeć do ich wewnętrznej męskiej siły, którą mogą znaleźć przy swoim ojcu. Czerpiąc siłę ze zdrowych męskich korzeni pozwalam im wyciągnąć na światło dzienne, ten potencjał, który zawsze w nich drzemał, tylko czasami był przykryty kurzem zamierzchłych czasów. Kobietom pomagam dotrzeć do ich ojca, a potem powrócić w ramiona matki, do tego co żeńskie. Prywatnie jestem mężem i ojcem - trójki wspaniałych dzieciaków - Aleksandra, Juli Antoniny, i Emilli Zofii.
Klientów indywidualnych przyjmuję w Kątach Wrocławskich, lub na sesjach via Skype. Na ternie Polski prowadzę również warsztaty Ustawień Systemowych. Jeżeli chcesz się umówić zapraszam Cię do kontaktu.

Dane do kontaktu: 
mail: mirekczarko@gmail.com 
tel. +48 781 896 147 
skype: czarko.consulting 
Na Facebooku prowadzę grupę Kobieta i Mężczyzna do, której serdecznie Cię zapraszam.
https://www.facebook.com/groups/1635773963339541/?fref=ts



Grafik warsztatów Ustawień Systemowych pierwszy kwartał 2018 r.


Zapisy:
M. mirekczarko@gmail.com
T. +48 781 896 147

Jak się zapisać na warsztaty, które Cię interesują? 
a.) wybierz termin, który Ci odpowiada
b.) napisz do mnie maila na mirekczarko@gmail.com lub info@czarko-consulting.pl, albo po prostu  zadzwoń 781 896 147
To proste :)


środa, 14 grudnia 2016

Mężczyzna powinien znaleźć siebie.

Mężczyzna po pierwsze powinien znaleźć siebie. Mężczyzna, który nie znalazł siebie, w oczach swego ojca, w oczach swego dziadka, pradziadka, w oczach innych mężczyzn, w kobiecie też siebie nie znajdzie. Wchodząc w relację z kobietą, będzie jak marynarz, który wypłynął na wzburzone morze, na tratwie bez dobrze związanych bali. Wiatr i fale przewrócą go, a morze pociągnie w otchłań.

W takim układzie mężczyzna będzie chłopcem. A kobieta będzie mu robić za mamusię. I wbrew obiegowej opinii to nie do końca jest tak, że w takim układzie to On jest Beee a Ona jest Cool.

Ona nie umie być w żeńskim... i w partnerstwie. On nie umie być w męskim i w partnerstwie. I będą od siebie wymagać tego, czego dać sobie nie mogą. Bo raz on będzie stawać w roli synka, a raz będzie stawać w roli ojca, oczywiście z tendencją do jednej z nich. Jak on będzie stawał w roli ojca, ona będzie wchodziła w dziecko, w córeczkę. Jak ona będzie wchodziła w matkę, on będzie stawał w miejscu chłopczyka.

I tak do zajebania się nawzajem. W pretensjach nie będzie końca. Do kogo ostatecznie są skierowane te pretensje? Jego do jego mamy, a jej do jej taty. I mamy tu guzik z pętelką. Pat. Wojna. Pokój. Wojna. Pokój. I tak można przez 70 lat.

Po jakiś 30 są już tak przyzwyczajeni do tej wojny, tak bardzo mogą nie umieć z niej wyjść, że nawet w głowie im się nie mieści, że może być inaczej. O czym zapomnieli? Gdzie jest miłość?

Miłość jest w czystości sumienia. To zazwyczaj konflikt, który trwa od dawna. Należałoby popatrzeć gdzieś na 3 może 4 pokolenie i to co tam się stało. Miłość jest w czystym sumieniu. A będąc dorosłym nie można mieć czystego sumienia. Sumienie będąc dorosłym trzeba mieć brudne. W imię czystego sumienia popełniamy największe zbrodnie i niegodziwości.

W imię czystego sumienia i niewinności.

Ktoś kiedyś powiedział... wolisz być niewinny w relacji, czy wolisz być szczęśliwy? Dobre pytanie.

Pozdrawiam

Mirek Piotr Czarko Wasiutycz

Zapraszam na www.ustawieniasystemowe.blogspot.com
i do grupy Kobieta i Mężczyzna na FB

Dane do kontaktu: 
mail: mirekczarko@gmail.com 
tel. +48 781 896 147 
skype: czarko.consulting 
Na Facebooku prowadzę grupę Kobieta i Mężczyzna do, której serdecznie Cię zapraszam.
https://www.facebook.com/groups/1635773963339541/?fref=ts



Grafik warsztatów Ustawień Systemowych pierwszy kwartał 2018 r.


Zapisy:
M. mirekczarko@gmail.com
T. +48 781 896 147

Męski Warsztat - Kwiecień 2017 r.

Uuuuuuuuaaaaa!!! Gadałem... obiecywałem... a teraz nadszedł czas działania. Tak właśnie poczułem, że to jest ten właściwy moment na ten ruch ku męskiemu. Na warsztat ku męskiemu... Wszystkich Panów, którzy mieliby ochotę poczuć co to znaczy mieć i być posiadaczem męskich jaj, jak dwa wyrosłe arbuzy zapraszam na Męskie Warsztaty.
W planie praca z podświadomością poprzez medytację dynamiczną, prace z moim wewnętrznym obrazem męskości, wizualizacja. Docieranie do męskiej siły w rodzinie pochodzenia poprzez pracę metodą ustawień systemowych, uzdrawianie relacji z naszym tatą i definitywnie przejście z żeńskiego do męskiego. Uwalnianie wewnętrznego krzyku, otwieranie czakry gardła. Nauka świadomego kierowania często stłamszonej męskiej energii seksualnej do własnego męskiego serca. Rytuał pożegnania wewnętrznego chłopca. Docieranie do swego pełnego potencjału w męskim. Praca nad moim męskim dostępem do pieniędzy. Do zarabiania dużych pieniędzy, które czy tego chcesz czy nie są wymiernym wskaźnikiem tego jak się masz do swej wewnętrznej męskiej siły w braniu odpowiedzialności za siebie, rodzinę. I które są niezbędne aby tutaj... nie na Marsie, Jowiszu czy w konstelacji Kasjopeii, ale tutaj na ziemi żyć, realizować swoje pasję i utrzymać swą kobietę, dziecko, i zapewnić im godne życie. Będziemy również pracować nad ukochaniem tego malutkiego często zlęknionego małego dziecka, które siedzi w każdym z nas. Będziemy uczyli się jak brać odpowiedzialność za siebie i swoje męskie emocje. Nauczymy się stawiania granic w relacjach, będziemy pracować z własnym marzeniem męskości w relacji z kobietą, nauczymy się uwalniania własnej agresji w ochronie żeńskiego, a także w sytuacjach brania od świata tego co oferuje. Będziemy też uczyli się budowania intymnych relacji i męskiej bliskości z innymi mężczyznami. Takiej w braterstwie męskiego płonącego ogniem serca.
W planach również ognisko, rąbanie drewna, granie na bębnach i szukanie swojej męskiej pieśni. Ponadto pyszne wegetariańskie jedzonko i piękne miejsce mocy i pewnie jeszcze kilka innych atrakcji.
Lata temu, gdy chłopiec dorastał żegnał się symbolicznie z matką, i przechodził w męska strefę wpływów. Było to pożegnanie często definitywne. Inicjacja. Inni mężczyźni brali go, w swoje szeregi i właśnie tam zostawał. W dzisiejszym świecie często brak tych rytuałów przejścia.
Mężczyzna nigdy nie przejrzy się w oczach kobiety. W oczach kobiety nie znajdzie swego odbicia często zakurzonej męskiej siły. Mężczyzna może przejrzeć się tylko w oczach innego mężczyzny.
Czas: 7,8 i 9 kwiecień 2017 r. Warsztat zaczynamy w piątek o g. 14.00 a kończymy w niedzielę koło g. 18.00.
Miejsce warsztatu zostanie podane wkrótce, ale będą to góry... nasze piękne Polskie góry.
W ramach ceny otrzymujesz możliwość udziału w pełnym zakresie czasu trwania warsztatu. Wyżywienie (Piątek-obiad i kolacja. Sobota-śniadanie, obiad, kolacja. Niedziela-śniadanie, obiad.)
Nocleg z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę.
Ilość miejsc na warsztacie jest ograniczona do 12 osób. Miejsce na warsztacie rezerwuje wpłata zaliczki na konto w wysokości 500 zł. Koszt całościowy udziału w warsztacie to 1900 zł.
Zgłoszenia przyjmuję pod adresem mirekczarko@gmail.com oraz pod numerem telefonu +48 781 896 147
Usłysz ryk wilczej watahy i poczuj do samej dupy co to znaczy dotrzeć do męskiego, w pełnej autentyczności z samym sobą. Usłysz w końcu co mówi do Ciebie Twoje męskie serce. Znajdź w sobie siłę, aby dotrzeć do tego głosu i znajdź w sobie dorosłego mężczyznę.
Zapraszam
Mirek Piotr Czarko Wasiutycz
Jednocześnie zapraszam do grupy Kobieta i Mężczyzna na Facebooku oraz na bloga www.ustawieniasystemowe.blogspot.com
Jednocześnie zapraszam do udziału w warsztatach Ustawień Systemowych :
Dane do kontaktu: 
mail: mirekczarko@gmail.com 
tel. +48 781 896 147 
skype: czarko.consulting 
Na Facebooku prowadzę grupę Kobieta i Mężczyzna do, której serdecznie Cię zapraszam.
https://www.facebook.com/groups/1635773963339541/?fref=ts

GRAFIK Październik - Grudzień 2017




Zapisy:
M. mirekczarko@gmail.com
T. +48 781 896 147

piątek, 18 listopada 2016

Ustawienia Systemowe...69 stron o życiu

Tutaj możesz pobrać PDF-a z wszystkimi artykułami, które zostały przeze mnie napisane w ciągu ostatniego roku.

Zapraszam do lektury...

https://drive.google.com/file/d/0B1lCJvQL1VY_Y0JIejFtLTltSE0/view

Dane do kontaktu: 
mail: mirekczarko@gmail.com 
tel. +48 781 896 147 
skype: czarko.consulting 
Na Facebooku prowadzę grupę Kobieta i Mężczyzna do, której serdecznie Cię zapraszam.
https://www.facebook.com/groups/1635773963339541/?fref=ts



Grafik warsztatów Ustawień Systemowych pierwszy kwartał 2018 r.


Zapisy:
M. mirekczarko@gmail.com
T. +48 781 896 147

czwartek, 22 września 2016

Wolno nam wszystko

Wolno nam wszystko, i żadne prawo nic nie zmieni. Ale za naszą wolnością idzie też niezmiennie w parze odpowiedzialność i konsekwencje. Ostatnio miałem na warsztacie piękne ustawienie. Jeden mężczyzna i dwie kobiety. Fascynujący taniec ciał... zmysłowo, każdy ruch przepełniony gracją, i sexem... piękny, fascynujący obraz ich w trójkę. Z tego związku powstało dziecko. I tak stał ten chłopiec i patrzył, aż w końcu ktoś go zauważy. I czekał, na tatę, który zabsorbowany kobietami, sexem, i niezłą imprezką w końcu na niego spojrzy. Stał i czekał na mamę, która go zobaczy. I nic... Oni we trójkę ze sobą, w siebie wpatrzeni, bez końca... w miłosnym uniesieniu. Wprowadziłem reprezentanta jako KONSEKWENCJE. Cała trójka... tato... mama i kochanka wpadli w konwulsje. Wszystko stanęło... jakby ktoś wyłączył muzykę na tej imprezie.
Chłopiec mógł dotrzeć tam, gdzie wcześniej nie było mu dane. Czekał blisko 40 lat.
Na warsztatach Ustawień Systemowych czasami nadrabiamy to, czego nie mogliśmy z różnych okoliczności dokończyć, albo zacząć gdzieś tam wcześniej. I to bez względu ile lat masz... dzisiaj możesz skończyć ten ruch do mamy... i do taty... nie ważne jakiej narodowości jesteś... nie ważne kim był Twój tata... i Twoja mama. Możesz tam dotrzeć... w ich ramiona.
A potrzebę dotarcia mamy tam wszyscy... bez względu czy jesteś kobietą, czy mężczyzną... Arabem, czy Chińczykiem, czy też Eskimosem, albo Afroamerykaninem. Tak sobie bliscy... każdy z inną historią, ale nadal tak sobie bliscy.
Każdy chce czuć się bezpiecznie. Każdy chce przynależeć. Czuć się widziany, kochany... każdy chce mieć pracę, w której odnosi sukcesy, i jest doceniony. Każdy na tym głębszym poziomie chce tego samego. Tacy jesteśmy jako ludzie - właśnie tacy.


Sporo dzisiaj było o marszu przeciw czy też za aborcją... trochę już się pogubiłem. Po jednej stronie rzeki stoją zwolennicy prawa do aborcji, a po drugiej stronie rzeki stoją przeciwnicy prawa do aborcji. Czy te dwie grupy są w stanie się dogadać? Może przy budowie mostu, może przy prowadzeniu auta, może nawet przy przyrządzaniu wspólnego posiłku pewnie tak. Ale w tym temacie - nie. Jednak czy jesteś zwolennikiem, czy przeciwnikiem. Czy wyznajesz taką czy inną filozofię, aborcja jest w duszy głębokim powiedzeniem sobie... w sobie... do siebie NIE. Dla naszej przyszłości, dla nas RAZEM. Bo czym jest dziecko, jeżeli nie w połowie Nim... i w połowie Nią? Więc czemu mówimy NIE. Własnie naszej przyszłości razem... nam w jednym, w tym dziecku.
Bzykanie z kwiatka na kwiatek jest czasami fascynujące. Ale to trochę bawienie się ogniem. A jeżeli energii sexualnej nie przypuszczamy przez serce, a pozwalamy... a może wydaje nam się, że nią zarządzamy... czasami może nawet wydaje nam się, że jesteśmy od niej więksi... to potem nadchodzą konsekwencje. A bzykanie bez miłości, i odpowiedzialności zawsze przynosi konsekwencje.
Związki, w których była aborcja często się kończą. W duszy trudno jest nam wytrzymać to głębokie NIE. Czasami ludzie ze sobą zostają, bo... kredyt, bo wspólne dzieci, bo przywiązanie... ale już jakby ich ze sobą nie było. Pustka... dziura... czarny lej, jak po bombie. Strata. Ból. Smutek. Ona na równych nogach, a on przy tym dziecku... albo na odwrót. Potem na ustawieniach Ona nic nie czuje... wyłączyła sobie ten ból. Dusza nie popuści... przyjdzie ktoś inny, kto będzie przypominał. Będzie tam patrzył za mamę... za tatę... ze ślepej miłości nie będzie odnosił sukcesów. Może będzie czuł przez kolejne 40, albo i 80 lat, że nikt go nie kocha. Będzie czuł się jak to dziecko, któremu ktoś powiedział NIE.
Potem czasami jak już klient usiądzie... to nagle wpada w głęboki płacz. A czasami stojąc już w innym ustawieniu jako matka dziecka, któremu ktoś powiedział NIE. I w końcu może się spotkać... czasami po wielu latach, to co było rozdzielone.
Wolno nam naprawdę wszystko... ale wszystko niesie też konsekwencje. Jak nie zapłacisz ich Ty... to zapłaci Twoje dziecko, albo Twój wnuk. Tak to działa. 7 pokoleń wstecz... i 7 w przód. To co robimy na warsztatach ustawień systemowych leczy... leczy to co było, i to co będzie. System rodzinny po takiej pracy przechodzi głęboką transformacje. Już nic nie będzie takie jak było.
Jak dzisiaj patrzę na te komentarze... z jednej i drugiej strony rzeki. To widzę te dzieci, którym ktoś powiedział nie... prędzej czy później spotkają się ze swoimi mamami, i zostaną utulone w ich ramionach. Prędzej czy później spotkają się. Mama ze swoim bólem... tato z rozdartym sercem... i to dziecko.
Wolno nam wszystko... wszystko niesie konsekwencje.
I jeszcze jedno zdanie... Mamo i Tato... dziękuję, że się zdecydowaliście. Nie musieliście <3 Dziękuję <3
A jak uważasz, że ważne to proszę udostępnij <3
Zapraszam na bloga ustawieniasystemowe.blogspot.com
i do grupy Kobieta i Mężczyzna na FB.
Dane do kontaktu: 
mail: mirekczarko@gmail.com 
tel. +48 781 896 147 
skype: czarko.consulting 
Na Facebooku prowadzę grupę Kobieta i Mężczyzna do, której serdecznie Cię zapraszam.
https://www.facebook.com/groups/1635773963339541/?fref=ts



Grafik warsztatów Ustawień Systemowych pierwszy kwartał 2018 r.


Zapisy:
M. mirekczarko@gmail.com
T. +48 781 896 147

czwartek, 8 września 2016

No to wracam na studia... tym razem w roli tego prowadzącego. :)
Wyższa Szkoła Europejska z Krakowa, zaprosiła mnie, do objęcia patronatu merytorycznego nad kierunkiem Psychologia Rozwoju Osobistego i Zawodowego. Będę miał przyjemność poprowadzić moduł szkoleniowo-warsztatowy w temacie Ustawień Systemowych <3
Niech to co dostałem, idzie dalej w świat... z miłością 

http://www.podyplomowe.wse.krakow.pl/psychologia-rozwoju-osobistego-i-zawodowego

Dane do kontaktu: 
mail: mirekczarko@gmail.com 
tel. +48 781 896 147 
skype: czarko.consulting 
Na Facebooku prowadzę grupę Kobieta i Mężczyzna do, której serdecznie Cię zapraszam.
https://www.facebook.com/groups/1635773963339541/?fref=ts

Tu znajdziesz grafik Warsztatów Ustawień Systemowych  


wtorek, 6 września 2016

Wywiad dla Moja Planeta TV

O tym co męskie i żeńskie... o pieniądzach, sukcesie, i słów kilka na temat ustawień systemowych jako metodzie pracy z tym co ludzkie... Zapraszam.





A jak uważasz, że ważne to proszę udostępnij <3
Zapraszam na bloga ustawieniasystemowe.blogspot.com
i do grupy Kobieta i Mężczyzna na FB.


Grafik warsztatów Ustawień Systemowych pierwszy kwartał 2018 r.


Zapisy:
M. mirekczarko@gmail.com
T. +48 781 896 147